Dużymi krokami zbliża się Dzień Wszystkich Świętych. Będzie to czas zadumy i wspomnień. Ale też czas wyjazdów na cmentarze i nieuniknionych korków na drodze. Ja już mam to za sobą. W miniony weekend odwiedziłam moich świętej pamięci dziadków, posprzątałam nagrobki i zapaliłam znicze. A 1 listopada pójdziemy z rodzinką jedynie symbolicznie na pobliski cmentarz. Będąc na cmentarzu u dziadków zaskoczyło mnie nieoczekiwane spotkanie ... dwóch, czarnych, maleńkich kotków, które wysunęły swoje dwa, maleńkie czarne łebki spod płyty sąsiedniego nagrobka. Były tak bardzo wystraszone i głodne, że bez chwili zastanowienia oddałam im całą bułkę z masłem.
Zapraszam do wariacji na temat
moich marzeń i snów
o świecie sztuki i rękodzielnictwie.
Uchylę rąbek mojej małej twórczości malarstwa i grafiki sprzed lat,
a przede wszystkim istniejącej tu i teraz pasji decoupage.
Zapraszam do oglądania i dzielenia się ze mną spostrzeżeniami.
moich marzeń i snów
o świecie sztuki i rękodzielnictwie.
Uchylę rąbek mojej małej twórczości malarstwa i grafiki sprzed lat,
a przede wszystkim istniejącej tu i teraz pasji decoupage.
Zapraszam do oglądania i dzielenia się ze mną spostrzeżeniami.
niedziela, 24 października 2010
Kotki dwa
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Pozdrawiam serdecznie wielbicielka, proszę pisać , zamieszczać, jeszcze raz pozdrawiam
OdpowiedzUsuń