Listopad i grudzień to miesiące szczególnie dla mnie gorące. Z jednej strony wielka satysfakcja i samozadowolenie. Z drugiej zmęczenie, wyczerpanie i stres czy zdążę na czas ze wszystkim czego się podjęłam. Gorączka przedświąteczna nastraja pozytywnie, ale też męczy i stresuje. Jednak zdążyłam na czas z realizacją sześciu sztuk podkładeczek pod kubek. Będą prezentem gwiazkowym dla brata mojej koleżanki. Polecą do San Francisco. Podkładki 10x10 są dla mnie szczególnie czasochłonnym tworem. Najwięcej czasu i dokładności wymaga podklejenie ich korkiem i przetarcie brzegów papierem ściernym, tak żeby korek się nie pokruszył. A uwierzcie, kruszy się przy tym okropnie. Zdążyłam również na czas z ozdobami świątecznymi na Kiermasz Bożonarodzeniowy, jak co roku w tym okresie organizowany w przedszkolu mojej córci. Teraz spieszę z kolejnymi tworami - ozdóbkami na Jarmark Bożonarodzeniowy, który odbędzie się 11 grudnia w Luboniu k/Poznania, w szkole językowej German. Gorąco zapraszam! Będzie kiermasz i warsztaty. Mnie przypadnie poprowadzić decou na świecy. Jestem tak bardzo zajęta pracą, że nie jestem w stanie pojechać na Festiwal Rękodzięła Artystycznego na terenie MTP. Co roku jestem na festiwalu, a tym razem mnie tam nie będzie. Uwielbiam tamtejszy klimat. Chłonę wszystko oczyma, napajam się nowościami by potem zmobilozować się do twórczej pracy.
Zapraszam do wariacji na temat
moich marzeń i snów
o świecie sztuki i rękodzielnictwie.
Uchylę rąbek mojej małej twórczości malarstwa i grafiki sprzed lat,
a przede wszystkim istniejącej tu i teraz pasji decoupage.
Zapraszam do oglądania i dzielenia się ze mną spostrzeżeniami.
moich marzeń i snów
o świecie sztuki i rękodzielnictwie.
Uchylę rąbek mojej małej twórczości malarstwa i grafiki sprzed lat,
a przede wszystkim istniejącej tu i teraz pasji decoupage.
Zapraszam do oglądania i dzielenia się ze mną spostrzeżeniami.
sobota, 4 grudnia 2010
środa, 1 grudnia 2010
Prezent dla Gabrysi
W miniony weekend miałam przyjemność uczestniczyć wraz z moimi dziećmi w świętowaniu 6 urodzin córeczki mojej koleżanki. Imprezka urodzinowa była wyśmienita. Lekko zniesmaczona aktualną ofertą zabawek dla dzieci, szczególnie dla dziewczynek, z pewną nieśmiałością i obawą zdecydowałam się na zrobienie szkatułki na skarby. Jednak ku mojemu zaskoczeniu, po odebraniu wieczornego telefonu od mamy Gabrysi ze słowami podziękowania i zadowolenia z prezentu, moja radość i satysfakcja stała się ogromna.
Subskrybuj:
Posty (Atom)