Dużymi krokami zbliża się Dzień Wszystkich Świętych. Będzie to czas zadumy i wspomnień. Ale też czas wyjazdów na cmentarze i nieuniknionych korków na drodze. Ja już mam to za sobą. W miniony weekend odwiedziłam moich świętej pamięci dziadków, posprzątałam nagrobki i zapaliłam znicze. A 1 listopada pójdziemy z rodzinką jedynie symbolicznie na pobliski cmentarz. Będąc na cmentarzu u dziadków zaskoczyło mnie nieoczekiwane spotkanie ... dwóch, czarnych, maleńkich kotków, które wysunęły swoje dwa, maleńkie czarne łebki spod płyty sąsiedniego nagrobka. Były tak bardzo wystraszone i głodne, że bez chwili zastanowienia oddałam im całą bułkę z masłem.
Zapraszam do wariacji na temat
moich marzeń i snów
o świecie sztuki i rękodzielnictwie.
Uchylę rąbek mojej małej twórczości malarstwa i grafiki sprzed lat,
a przede wszystkim istniejącej tu i teraz pasji decoupage.
Zapraszam do oglądania i dzielenia się ze mną spostrzeżeniami.
moich marzeń i snów
o świecie sztuki i rękodzielnictwie.
Uchylę rąbek mojej małej twórczości malarstwa i grafiki sprzed lat,
a przede wszystkim istniejącej tu i teraz pasji decoupage.
Zapraszam do oglądania i dzielenia się ze mną spostrzeżeniami.
niedziela, 24 października 2010
Kotki dwa
sobota, 2 października 2010
Światowy Dzień Uśmiechu
1 października był World Smile Day. Na pomysł tego święta wpadł Harvey Ball, artysta, który w 1963 r. stworzył "smileya" - słynny znaczek uśmiechniętej buźki na żółtym tle. Jego dzieło stało się jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli dobrej woli i radości na świecie. Kto przegapił, niech dzisiaj świętuje, bowiem 2 października mamy Europejski Dzień Ptaków i Światowy Dzień Zwierząt Hodowlanych. Chyba niemal każdy dzień ma jakieś święto. Natknęłam się nawet na Światowy Dzień Bez Stanika. A obchodzimy go drogie panie 30 maja! Dzisiaj jest mi szczególnie wesoło, ponieważ poza słoneczkiem, które nastraja mnie pozytywnie, udało mi się odgrzebać na strychu starą teczkę z rysunkami i malunkami jeszcze z czasów policealnej szkoły plastycznej. Jeszcze jej nie otwierałam, ale kiedy już to zrobię popstrykam fotki i zamieszczę je na blogu. Liczę na przychylne komentarze. A póki co wklejam dzisiaj decu na ocynku, ze spękaniami i patynowaniem. Bardzo lubię ten materiał. Takie niepozorne, jakby mogło się wydawać wiadro gospodarcze o poj. 10 l ma niezliczone zastosowanie. Służyć może nie tylko jako element dekoracyjny, ale też jako przedmiot użytkowy. Ot, chociażby jako parasolnik, czy wazon, a nawet kosz na śmieci. Z ostatniego wiadra, w kolorze białym w polne maki jestem szczególnie dumna. Wykonałam je na zamówienie dla klientki z Francji a posłużyć jej miał jako wazon na kwiaty.
Subskrybuj:
Posty (Atom)





