Jak dobrze, że wróciły słoneczne dni. Ostatnio pogoda nas nie rozpieszczała i zmuszała do siedzenia w domu. A ja z natury zmarźluch podatna jestem na przeziębienia, katary, etc. Pogoda pod wściekłym Azorkiem nie nastraja mnie też pozytywnie do pracy. Wlewam w siebie wtedy mega litry kawy i z utęsknieniem wypatruję choćby najmniejszych przebłysków słońca. I jest, wróciło! Od razu lepiej na duszy i chce się pracować. A jest co robić, oj sporo się nazbierało. Właściwie wyjaśnię skąd pomysł na bloga. Namówiła mnie do tego moja rodzina i koleżanki. Naprawdę jednak zbierałam się do jego utworzenia już wiele razy, ale ciągle brakowało czasu, chęci, itd. Ostatecznie z pomocą mojej siostry powstał i od dziś postanawiam publikować moją małą twórczość. Sporo się tego nazbierło przez te wszystkie lata. Zacznę jednak od ostatnich wytworów w technice decoupage. Ostatnio tchnęły mną róże angielskie. Wykonałam małą kasetkę w technice 3D i wieszaki. Ze starszych prac w tej tematyce są: doniczki i listownik. Do wykończenia mam aktualnie małą komódkę z trzema szufladkami dla mojej córci.


Śliczne, szkoda ,że ja takich nie umiem robić. Pozdrowienia :)
OdpowiedzUsuń